Węgierska zupa gulaszowa (gulyasleves)

Gulasz-320

Poganiacze bydła, którzy od średniowiecza aż do połowy XIX wieku pędzili stada krów przez Pusztę na targi bydła w Wiedniu, Norymberdze i Wenecji, zawsze dbali o to, żeby w stadzie znalazła się przynajmniej jedna chorowita sztuka. Tę litościwie pozbawiali życia, a z mięsa przyrządzali w kociołku na ogniskiem zawiesistą, pachnącą papryką zupę gulaszową. Sposobów na przygotowanie gulyasleves, do dziś sztandarowego dania kuchni węgierskiej, jest mnóstwo, a każdy ma swoich zagorzałych zwolenników i zajadłych przeciwników. Wszyscy jednak są zgodni co do kwestii zasadniczych.  Po pierwsze, ziemniaków i mięsa ma być dużo. Po drugie, zupy nie wolno zagęszczać mąką. Po trzecie, i najważniejsze, nie można żałować papryki.

Czytaj dalej»

Jednogarnkowy makaron z cukinią

Orzo-z-cukinia-320

Moja przyjaciółka zarzuca mi czasem, raz nawet na łamach niniejszego bloga, że gotuję dla znudzonych VIP-ów. I że ona, kobieta pracująca, nie ma czasu na zawijanie orzechowych ślimaczków czy inne fju bździu i życzy sobie przepisów na dania proste, szybkie i smaczne, najlepiej jednogarnkowe.

Czytaj dalej»

Sałatka z ośmiorniczek z ziemniakami na ciepło

Osmiorniczki-320
Jej duże czarne oczy patrzyły na mnie z wyrzutem. Sięgnęłam po nóż i pozbyłam się ich jednym sprawnym ruchem. Nie broniła się. Była martwa od dobrych kilku tygodni.  Tylko jej przyssawki nie dawały za wygraną i wciąż kurczowo trzymały się deski. Jak tylko oderwałam jedne, przyklejały się następne. Obrzydzenie walczyło we mnie ze zniecierpliwieniem.  To deska do krojenia, a nie ostatnia deska ratunku, głupia! Ale ośmiornica walczyła dalej.
Czytaj dalej»

Dorsz w szpinakowo-gorgonzolowym sosie

Dorsz-w-sosie-szpinakowo-gorgonzolowym-320

Gdzieś pod koniec lat dziewięćdziesiątych, po mrocznych dekadach panowania kotleta schabowego, na polskiej scenie gastronomicznej jak kwiat tysiąca i jednej nocy zakwitła Agnieszka Kręglicka. Restauratorka, krytyk kulinarny i niezmordowana popularyzatorka kuchni etnicznych.

Czytaj dalej»

Słodko-kwaśna sałatka z marynowanych warzyw

Sichuan-pickled-vegetables-320

Chiński posiłek składa się tradycyjnie z zupy, mięsa, ryby lub tofu, ryżu i  gotowanych na parze lub smażonych warzyw. Wszystkie dania są serwowane na raz. Lata temu, będąc młodą ambitną kucharką, zaprosiłam kilku znajomych na chińską kolację.  

Czytaj dalej»

Krewetki po syczuańsku

Krewetki-po-syczuansku-320

W wielkim jak Tesco chińskim supermarkecie odkryłam ostatnio całkiem niezłe krewetki, 8 funtów z kawałkiem za kilogramową paczkę, tyle co za pół kilo piersi kurczaka u dobrego rzeźnika. Ucieszyło mnie to znalezisko, bo mogę wreszcie, bez wyrzutów sumienia, wypróbować bardziej egzotyczne przepisy na moje ulubione skorupiaki. Do niedawna krewetki, kupowane w sklepie rybnym za równowartość przecenionej kurtki z Zary, przyrządzałam zawsze w ten sam, zachowawczy sposób, smażone na maśle. Najbezpieczniej i bez ryzyka kosztownej wpadki. Teraz nadrabiam zaległości.

Czytaj dalej»

Mazowiecka zalewajka

Zalewajka-320

Zalewajka to zupa na bazie zakwasu żurkowego, którą w centralnej Polsce chłopi jadali na śniadanie, przed wyjściem w pole. Istnieje wiele wersji. Niektóre z grzybami, suszonymi albo świeżymi (kurkami, gąskami), inne bez, niektóre z kiełbasą, inne z boczkiem, zabielane śmietaną albo i nie. Wszystkie muszą mieć dwa składniki. Pierwszy to ziemniaki, których ma być dużo, żeby brzuch był pełny aż do podobiadku (drugiego śniadania). Drugi to zakwas. U mojej babci, gliniany garnuszek z zakwasem stał zawsze na kuchni, w ciepłym kącie pod ścianą. Babcia co rano dodawała nieco zakwasu do zalewajki, a ubytki uzupełniała o  kolejną porcję mąki i wody, dbając o to, żeby garnuszek zawsze był pełny 

Czytaj dalej»
© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto