Sałatka z ośmiorniczek z ziemniakami na ciepło

Osmiorniczki-320
Print Friendly
Jej duże czarne oczy patrzyły na mnie z wyrzutem. Sięgnęłam po nóż i pozbyłam się ich jednym sprawnym ruchem. Nie broniła się. Była martwa od dobrych kilku tygodni.  Tylko jej przyssawki nie dawały za wygraną i wciąż kurczowo trzymały się deski. Jak tylko oderwałam jedne, przyklejały się następne. Obrzydzenie walczyło we mnie ze zniecierpliwieniem.  To deska do krojenia, a nie ostatnia deska ratunku, głupia! Ale ośmiornica walczyła dalej. Poddała się dopiero po wrzuceniu na wrzątek. Jej ramiona poskręcały się w serpentyny, kolor zmienił na fioletowy, a przyssawki straciły swą moc.  Nalałam sobie kieliszek białego wina i odetchnęłam z ulgą.

 

Mięczak ze mnie. Tacy Koreańczycy jedzą ośmiornice (a raczej ośmiorniczki) na żywo. Wijącego się głowonoga nawijają na pałeczkę, maczają w oleju sezamowym i zjadają. To rozrywka dla odważnych. Bo przyssawki, których ośmiornica ma tysiące, przyklejają się gdzie popadnie: do zębów, dziąseł,  języka. A czasem – do przełyku. A to dla amatora ekstremalnych doznań kulinarnych oznacza jedno. Ostatnią wieczerzę. Ale chętnych nie brakuje. Zwłaszcza wśród panów, po kilku piwach, jak ich zaczyna ponosić ułańska (?) fantazja. Panie decydują się zwykle na wersję light, w której kelner przynosi żywą ośmiornicę do stołu i kroi ją nożyczkami na oczach klienta. Ramiona jeszcze długo wiją się na talerzu.

 

Myślałam, że po tym – relatywnie, jak się okazuje – traumatycznym doświadczeniu, ośmiornica już nigdy nie zawita na naszym stole.  Ale sałatka z jej udziałem okazała się tak znakomita, że zdecydowałam się na powtórkę. Tym razem asekuracyjnie wybrałam ośmiorniczki.  Ich przygotowaniu nie towarzyszły mi już tak silne emocje. Ale jeśli chodzi o smak, to polecałabym pełnowymiarowego osobnika. Mięso dorosłej ośmiornicy jest, o dziwo, bardziej miękkie, delikatne, sprężyste. W połączeniu z gorącymi ziemniakami, oliwą, chilli i pietruszką smakuje wybornie. Na pewno zrobię jeszcze nie raz.

 

 Na 2 porcje:

 

  • 800 g mrożonych ośmiorniczek (lub pełnowymiarowej ośmiornicy).  Uwaga: ośmiornica kurczy się dramatycznie podczas gotowania. Z 800 g żywego stwora zostało mi tyle, co kot napłakał, jakieś pół miseczki
  • 2 średnie ziemniaki sałatkowe (takie, które się nie rozpadają w gotowaniu) pokrojone w kostkę
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 chilli, pozbawione pestek i drobno pokrojone (u mnie bird’s eye chilli)
  • 1 duży ząbek czosnku drobno pokrojony
  • Duża garść posiekanej natki pietruszki

Ośmiornicę lub ośmiorczniczki rozmroź i wypłucz pod bieżącą wodą. Żeby oczyścić ośmiornicę, najpierw wywróć na lewą stronę “głowę” i usuń wnętrzności. Później wytnij oczy wraz ze skórą. Na koniec usuń nożem to coś, co znajduje się od spodu ośmiornicy, pomiędzy mackami. Anthony na swoim blogu ma świetne zdjęcia ilustrujące całą operację. Ośmiorniczki są zwykle oczyszczone i nie wymagają takich przygotowań. UWAGA: jeśli masz do czynienia ze świeżą, nie mrożoną wcześniej ośmiornicą, musisz ją najpierw solidnie obić, na przykład wałkiem do ciasta, żeby zmiękczyć mięso. Mrożone ośmiornice nie wymagają takiego zabiegu.

Ośmiorniczki (lub ośmiornicę) ugotuj we wrzątku (ja swój posoliłam nieznacznie, bo mięso ośmiornicy jest naturalnie słone) do miękkości. Dla aromatu możesz dodać do wrzątku kawałek selera naciowego, marchewkę, gałązkę pietruszki, pół cebuli.  Moje ośmiorniczki potrzebowały na to dokładnie godzinę, ale duża ośmiornica może potrzebować i pół godziny dłużej. Wbij widelec w najgrubszą część, tam, gdzie ramiona spotykają się z ‘głową’, – powinien z łatwością wchodzić w mięso. Odcedź, a po przestudzeniu, jeśli gotowałaś ośmiornicę, pokrój ją na kawałki na jeden kęs (możesz wcześniej z grubsza zetrzeć skórkę/ błonkę z ramion za pomocą papierowego ręcznika). Ośmiorniczki pozostaw w całości.

W czasie, gdy ośmiornica się gotuje, wymieszaj oliwę z czosnkiem i chilli i odstaw.

Ziemniaki ugotuj w osolonym wrzątku (10 minut). Ośmiorniczki wrzuć minutę przed końcem gotowania ziemniaków do garnka, żeby się podgrzały. Odcedź ziemniaki z ośmiorczkami. Gorące wymieszaj z oliwą i natką pietruszki.

9 Komentarze


  • Oj, narobiłaś mi smaku. Pamiętam taką sałatkę z Chorwacji. To było coś fantastycznego, do tego bagietka i wino.

    12/03/2013
  • Z duzym osobnikiem mialam przyjemnosc tylko raz w zupie i musze przyznac, ze smakowala bardzo dobrze a male, ktore jadlam zawsze byly za twarde i za gumowe. Pewnie duzo czasu uplynie zanim sie zdecyduje na samodzielne przygotowanie takiego kolosa, wiec z przyjemnoscia przaczytalam o Twoich zmaganiach:-)

    12/03/2013
  • Salatka wyglada pysznie. Lubie osmiorniczki w daniach ale jeszcze nigdy sama nic z nimi nie robilam. A Koreanczycy to maja pomysly…nie wiem, jaka czerpia przyjemnosc ze zjadania zywych osmiornic…mnie napawa to obrzydzeniem.. :(

    Pozdrowienia.

    12/03/2013
  • Od surowych wolę inny koreanski sposób podania ośmiornic – w ostrym sosie chili. Też swego rodzaju ekstremalne doznanie, bo sosy występują w trzech stopniach ostrości. I ten trzeci powoduje, że łzy stają w oczach. Ale dobry jest :-)

    A na sałatkę to się kiedyś wproszę, zobaczysz :-)

    12/03/2013
  • Oj uśmiałam się czytając. Świetnie napisany post. Jakoś nie przepadam za ośmiornicą i ośmiorniczkami. Może jadłam źle przygotowane…A może po prostu nie dla mnie;-)
    Twoich bym spróbowała, ale robić chyba nie będę:-)

    12/03/2013
  • Kimek, milo mi, ze przywolalam wakacyjne wspomnienia.

    Thiessa, duza osmiornica wcale nie jest taka straszna, w sensie pracochlonnosci. Wystarczy wyciac oczy i dziob. :) I juz na wrzatek. Ja mialam z nia problem natury moralnej. Po raz pierwszy w zyciu mialam do czynienia w kuchni z czyms co mialo oczy.

    Majka, nie tylko Koreanczycy. Japonczycy maja ikizukuri czyli zywe sashimi. W innych zakatkach swiata amatorzy zywych stworzen tez by sie pewnie znalezli (w Afryce insekty i larwy z tego, co pamietam). Co kraj to obyczaj. Ja wysiadam.

    Bee, chetnie poznam przepisy, bo mi osmiornica bardzo zasmakowala. A na salatke zapraszam jak bedziesz przejazdem w Londynie. Przyda mi sie wsparcie moralne przy przygotowywaniu. :)

    Marzena, wydaje mi sie, ze jesli lubisz inne owoce morza, to osmiornica powinna Ci smakowac. Ma bardzo subtelny morski smak i delikatne mieso. Z osmiornica jest tylko taki problem, ze jak jej nie dogotujesz, to jest gumowa, jak kalmary. Wiec sie nie zniechecaj. :)

    12/03/2013
  • Marzynia Mamcia

    He, he, początek jak u Stephena Kinga…
    A co do ośmiorniczki chętnie bym zjadła, ale nie mam gdzie kupić. No to muszę się zadowolić polizaniem ekranu ;-)

    13/03/2013
  • [...] Sałatka z ośmiornicy z ziemniakami na ciepło | Pobitegary. Share this:TwitterFacebookDodaj do ulubionych:Lubię Wczytywanie… cze4Czerwiec 4, 2013 • By Mysza • Ten wpis został opublikowany w kategorii ryby, sałatki i sosy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. [...]

    04/06/2013
  • [...] pomocą Sałatka z ośmiornicy z ziemniakami na ciepło | Pobitegary. Share this:TwitterFacebookDodaj do ulubionych:Lubię Wczytywanie… cze4Czerwiec 4, 2013 • [...]

    04/06/2013

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto