Dorsz w szpinakowo-gorgonzolowym sosie

Dorsz-w-sosie-szpinakowo-gorgonzolowym-320
Print Friendly

Gdzieś pod koniec lat dziewięćdziesiątych, po mrocznych dekadach panowania kotleta schabowego, na polskiej scenie gastronomicznej jak kwiat tysiąca i jednej nocy zakwitła Agnieszka Kręglicka. Restauratorka, krytyk kulinarny i niezmordowana popularyzatorka kuchni etnicznych. Na jej barwne felietony, do tej pory ukazujące się w Wysokich Obcasach, czekałam z utęsknieniem przez cały tydzień. Zawarte w nich przepisy, pełne egzotycznych przypraw, zaskakujących połączeń smakowych, a czasami trudno  dostępnych lub nieosiągalnych na moją kieszeń składników, wnosiły ze sobą powiew wielkiego świata i stanowiły znakomitą pożywkę dla mojego gastronomicznego voyeurismu. Co tydzień, ku uciesze niemęża, skrupulatnie wycinałam je z gazety i wpinałam do opasłego żółtego segregatora zapewniając z przekonaniem, że kiedyś z nich skorzystam.

Segregator, pełen pożółkłych już nieco kartek, przetrwał wszystkie nasze krajowe i zagraniczne przeprowadzki i zajmuje poczesne miejsce w mojej gastronomicznej biblioteczce. Często do niego zaglądam, żeby wydobyć przepisy na dania, które gotowałam stawiając pierwsze kroki w kuchni. Dzisiejsze ewoluowało z przepisu na makaron zapiekany z gorgonzolą.  Szpinakowo-serowego sosu używam go do ryby, dorsza albo soli, ale równie dobry jest z makaronem, i w takiej postaci jadły go moje cierpiące na rybowstręt dzieci. Proporcje śmietanki do szpinaku i sera są, moim skromnym zdaniem, bardzo dobrze wyważone. Sos jest delikatny, z subtelną gorgonzolową nutą przełamaną świeżym smakiem szpinaku.

Na 4 porcje:

  • 4 filety z dorsza
  • 30 g masła
  • 1 ząbek drobno pokrojonego czosnku
  • 250 g świeżego szpinaku pociętego w centymetrowe paski
  • 125 g gorgonzoli lub innego dobrego sera z niebieską pleśnią (np. Lazur)
  • 250 ml słodkiej śmietanki (double cream)

Dorsza połóż w lekko wysmarowanym oliwą naczyniu żaroodpornym, dopraw do smaku solą i pieprzem, skrop oliwą lub posyp wiórkami masła i zapiecz przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni.

W czasie gdy ryba się piecze przygotuj sos. Na patelni, na niezbyt dużym ogniu, rozgrzej masło. Dodaj czosnek i podsmaż go aż zacznie ładnie pachnieć, ale nie zmieni koloru. Dodaj szpinak i przesmaż chwilę aż liście “zwiędną” cały czas mieszając. Dodaj gorgonzolę i podsmaż ją, mieszając od czasu, aż się rozpuści. Dodaj śmietankę i powoli podgrzej. Dopraw do smaku pieprzem (ja nie soliłam, bo gorgonzola sama w sobie słona jest).

Upieczonego dorsza przełóż na podgrzane talerze (ja moje wrzuciłam na 3 minuty do gorącego piekarnika) i polej sosem. Do takiej ryby pasują brokuły krótko gotowane w osolonym wrzątku (5 minut max) i posypane płatkami migdałowymi podsmażonymi na maśle.

 

7 Komentarze


  • Pycha, pycha, pycha. Uwielbiam wszystko, co szpinakowe. Z rybką jeszcze nie jadłam, czas to zmienić:)

    09/03/2013
  • apetyczny :)

    09/03/2013
  • apetycznie, bardzo :)

    09/03/2013
  • Marzynia Mamcia

    Och, aż się chce polizać ekran!

    09/03/2013
  • Dzieki,dziewczyny. Marzynia, to danie stworzone dla Ciebie. Wszystkie skladniki do dostanie gieesie. :)

    10/03/2013
  • Też czytałam, wycinałam i niecierpliwie cekałam, ale były co 2 tygodnie na przemian z Martą Gessler:-) Zresztą do tej pory czekam:-) A jej bakłżany z pomidorami i mozarellą oraz zupa z soczewicy to stały punkt naszego jadłospisu:-)

    12/03/2013
  • Faktycznie! Teraz sobie przypominam. Pamietam tez swoje rozczarowanie, jak wypadal tydzien Marty Gessler. Teraz ja bardzo lubie, kiedys nie przepadalam za jej ascetycznym stylem gotowania.

    12/03/2013

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto