Irański gulasz z kurczaka z cydrem i owocami berberysu

Barberry-khoresh-320
Print Friendly

Nie pytajcie mnie, co robi cydr w irańskim gulaszu, bo nie mam pojęcia. Wiem tylko, że danie smakuje tak wybornie, że nawet Allah wybaczyłby to odstępstwo od koranicznego nakazu abstynencji każdej irańskiej (a co dopiero polskiej) kucharce. Tradycyjnie khoresht-e zereshk przygotowuje się z jagnięciny i dusi z dodatkiem wody i przypraw,  ale cydr nadaje daniu takiej głębi smaku, że grzechem byłoby go nie wykorzystać, jeśli macie taką możliwość. Jeśli nie, użyjcie wody (albo, lepiej, wywaru z kurczaka) albo wody (wywaru) pół na pół z wyciskanym sokiem jabłkowym.

Wiem, że z owocami berberysu może być w Polsce problem (w necie można wprawdzie go kupić, ale 50 g kosztuje dokładnie tyle samo co 200g w Londynie!). Moja mama, której to danie smakowało najbardziej ze wszystkich, które ugotowałam podczas jej miesięcznego pobytu, zamierza w Polsce zastąpić berberys suszoną żurawiną zmniejszając ilość cukru (berberys jest bardzo kwaśny i 1/4 szklanki cukru to wcale nieprzesadzona ilość). Bardzo polecam. Danie nie tylko pięknie wygląda, ale i fantastycznie  smakuje: jest delikatnie słodko-kwaśne, z orzechową nutą. A jak narobiłam Wam smaku na irańską kuchnię, to zajrzyjcie jeszcze tu, po nieco prostszy przepis na irańskiego kurczaka.

Przepis pochodzi z książki “Food of Life. Ancient Persian and Modern Iranian Cooking and Ceremonies” autorstwa Najmieh Batmanglij

Na 6 porcji:

  • 1 kg pałek kurczaka bez skóry (w całości) lub podudzi bez skóry i kości pokrojonych w dużą kostkę (jak na gulasz)
  • 6 łyżek oleju o neutralnym smaku, masła lub ghee
  • 2 duże cebule pokrojone w piórka
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • 1/3 łyżeczki cynamonu (lub kawałek kory cynamonowej)
  • 6 ziarenek kardamonu, lekko rozgniecionych trzonkiem noża
  • szczypta szafranu, roztarta w moździerzu i rozpuszczona w 1 łyżce zwykłej wody lub, jak macie, wody różanej
  • 1 1/2 szklanki cydru jabłkowego

Do przybrania

  • 1/3 szklanki płatków migdałowych
  • 1/3 szklanki niesolonych obranych pistacji (jeśli nie macie, można zastąpić taką samą ilością płatków migdałowych)

Sos berberysowy

  • 1 szklanka suszonych owoców berberysu
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki soku z limonki

Na dużej patelni o grubym dnie rozgrzej 2 łyżki tłuszczu i obsmaż kurczaka na złoto. Odłóż do garnka, w którym będzie się dusił.

Rozgrzej kolejne 2 łyżki tłuszczu i zeszklij na nim cebulę. Dodaj sól, pieprz, kurkumę, cynamon, kardamon i szafranową wodę i przesmaż 1 minutę. Dodaj do kurczaka. Zalej cydrem i duś pod przykryciem na wolnym ogniu przez godzinę.

W międzyczasie przygotuj przybranie: na dwóch łyżkach tłuszczu przesmaż na średnim ogniu migdały i pistacje do zrumienienia cały czas mieszając (uważaj, bo lubią się przypalać). Odłóż na talerzyk wyłożony papierowym ręcznikiem.

Teraz czas na sos berberysowy: na patelni, na której smażyłaś orzechy, rozgrzej łyżkę tłuszczu. Dodaj owoce berberysu, cukier, sok z limonki i smaż przez minutę cały czas mieszając. Odłóż na bok.

Przełóż kurczaka do głębokiego naczynia, w którym podasz go na stół. Jeśli sos jest za rzadki, pogotuj go kilka minut na dużym ogniu do uzyskania pożądanej gęstości. Spróbuj i w razie potrzeby dopraw do smaku solą. Polej nim kurczaka, na wierzch wyłóż sos berberysowy i posyp migdałami i pistacjami. Podawaj z ryżem, najlepiej z dodatkiem szafranu.

 

 

9 Komentarze


  • o rany! co za intrygująca propozycja. ten owoc berberysu brzmi dla mnie egzotycznie, ale całość wygląda.. wspaniale :]

    04/01/2013
  • Wglada faktycznie oszalamiajaco! Juz nie raz przygladalam sie przepisom z zastosowaniem berberysu i nawet rozwazalam zakup w sklepie typu Herbapol. Pomysl z zurawina Twojej mamy tez calkiem do rzeczy.
    Jeszcze jedna rzecza, ktora chcialabym zdobyc jest deren. Przyda sie do wielu dan, miedzy innymi miesnych w kuchni gruzinskiej.

    04/01/2013
  • Karmelitka, wyczytalam, ze berberys kiedys rosl na calym obszarze Polski, ale poniewaz byl nosicielem rdzy zbozowej, to go wytrzebiono i w stanie naturalnym praktycznie nie wystepuje. Stad, rozumiem, jego cena.

    Thiessa, dzieki. Berberys polecam, jest super cierpki, swietny w tym daniu. Mam jeszcze zamiar zrobic z nim ryz (zereshk polow), bo niedawno kupilam najprawdziwszy szafran, ktory, o dziwo, nie ma posmaku metalu jak wszystkie podrobki.

    04/01/2013
  • Marzynia Mamcia

    fajnie… nawet gdy się czyta, to czuć niezwykłość tej potrawy…

    06/01/2013
  • Dziekuje. :)

    10/01/2013
  • Uwielbiam Irańską kuchnię! Spędziłam tam miesiąc i prawie każdego dnia ten kraj zaskakiwał mnie innymi smakami, chyba najbardziej zakochałam się w ich chlebie tym lekko puszystym sycie posypanym sezamem. Raz będąc w gościach jadłam podobne danie, jedyna różnica to owoce berberysu które w kuchni Merzi były zastąpione suszonymi cytrynami, które swoją drogą są niesamowicie aromatyczne jak i dość specyficzne:) Jak gdzieś sie kiedyś na nie natkniesz bardzo polecam wypróbować, kompletnie zmieniają smak potrawy.

    Swoją drogą muszę przyznać że Twoja propozycja wygląda niesamowicie pysznie. Pewnie nie jeden Irańczyk mimo tego cydru pokusiłby się spróbowania :)

    23/01/2013
  • Ja też lubię bardzo. Zazdraszczam pobytu w Iranie, i ze względu na kuchnię, i na kulturę. A jeśli chodzi o suszone cytryny (limonki chyba?) to mam ich całą paczkę i podchodzę do nich jak pies do jeża. Ale mnie zachęciłaś i na pewno wkrótce wypróbuję. Pozdrawiam.

    24/01/2013
  • Ja.Mariusz

    Witaj,
    a czy zamiast berberysu mogę użyć owoców granatu?

    17/03/2014
  • Wygląda bardzo apetycznie:)

    31/03/2014

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto