Ciasteczka owsiane z mleczną czekoladą i rodzynkami

Ciasteczka-owsiane--jasne320
Print Friendly

Wiecie, że 95% światowej produkcji owsa idzie na paszę dla zwierząt? Pozostałe odjęte od ust koniom pięć procent przetwarza się na mąkę albo płatki, z których większość z nas gotuje wysokoenergetyczną bogatą w błonnik owsiankę albo, w ramach kompromisu pomiędzy zdrowym trybem życia a miłością do słodyczy, piecze owsiane ciasteczka. W Szkocji, gdzie lubiący wilgoć owies przez stulecia stanowił podstawę wyżywienia, zarówno płatki jak i mąkę wykorzystuje się na wiele innych sposobów. Walory smakowe niektórych z tych dań, uprzedzam od razu, docenić są w stanie tylko rodowici Szkoci.

Na pierwszym miejscu (zaraz za gotowaną na wodzie i doprawianą solą owsianką) plasuje się haggis, rodzaj kiszki nadzianej drobno zmielonymi płatkami owsianymi, jagnięcymi podrobami (serca, płuca, wątroba) i cebulą. Następne w kolejności są mniej kontrowersyjne owsiane ciasteczka (oat biscuits),  podpłomyki (oatcakes) i płaski chleb bannock.  Płatki owsiane występują też jako składnik farszu do drobiu, nadzienia do white pudding (białej kaszanki), a w formie rozdrobnionej – jako posypka do najstarszego szkockiego sera Caboc.  Mają też zastosowanie medyczne: płyn z moczenia płatków owsianych jest popularnym lekarstwem dla rekonwalescentów. Jak widać wyobraźnia szkockich gospodyń domowych nie zna granic.

Wstyd się przyznać, ale mimo dwóch lat spędzonych w bliskim sąsiedztwie Szkocji, w moim płatkowym repertuarze nie wyszłam poza owsiankę i ciasteczka. Jednak w związku ze zbliżającymi się urodzinami najwybitniejszego szkockiego poety Roberta Burnsa, które świętuje się recytacją jego utworów i jedzeniem haggis, mam zamiar to zmienić i zmierzyć się z najsłynniejszym szkockim przysmakiem.

Zanim jednak to zrobię i – nie daj Boże – zniechęcę się do owsianych eksperymentów, podam przepis na chrupiące z zewnątrz, a miękkie w środku owsiane ciasteczka. Z sułtankami i mleczną czekoladą. Najlepsze pierwszego dnia, bo następnego tracą chrupko-maślaną fakturę. Ale i wtedy też są niczego sobie, o czym świadczy fakt, że zjadłam prawie wszystkie sama. Wszystko przez niemęża, który w tym czasie wyjechał w podróż służbową.

Przepis pochodzi z książki Kate Zuckerman “The Sweet Life. Desserts from Chaterelle”.

Porcja na 4 blachy (ja robiłam z połowy). Wychodzi z niej ok. 40  ciasteczek.

  • 1 1/4 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 220 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 szklanka białego cukru
  • 1 szklanka ciemnego brązowego cukru
  • 2 całe jajka
  • 1 białko
  • 3 szklanki płatków owsianych (zwykłych, nie błyskawicznych)
  • 200 g mlecznej czekolady pokrojonej na niewielkie kawałki
  • 1 szklanka rodzynek sułtanek

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Blachę wyłóż papierem do pieczenia.

W misce wymieszaj mąkę z sodą i solą.

W osobnej misce (lub mikserze) zmiksuj masło z białym cukrem na kremową masę (około 5 minut). Dodaj brązowy cukier i ubijaj jeszcze 3 minuty. Zmniejsz obroty miksera i dodaj, po jednym, jajka i białko. Miksuj aż składniki połączą się w jednolitą masę (1-2 minuty).

Dodaj mąkę z sodą i solą i zmiksuj (1 minuta). Dodaj czekoladę i rodzynki. Miksuj jeszcze pół minuty.

Z ciasta tocz kulki wielkości piłeczki ping-pongowej i układaj na blasze spłaszczając je palcami albo wypukłą stroną łyżeczki (ciasteczka trochę się “rozlewają” w trakcie pieczenia, więc zachowaj odstępy).

Piecz 12-15 minut do zezłocenia. Wyjmij i wystudź na blasze.

 

5 Komentarze


  • nie mając wyrzutów, można je chrupać do woli!

    16/01/2013
  • Wczesniej przymknawszy oko na 2 szklanki cukru i kostke masla :) Podoba mi sie Twoj tok myslenia, Karmelitko, bardzo zblizony do mojego. Pozdrawiam.

    16/01/2013
  • Marzynia Mamcia

    Chyba jednak bym wolała tego hagusia. Bo Pan Bóg mię skarał i już wcale nie jem słodkiego. NIE LUBIĘ!!!

    16/01/2013
  • Marzynia, szczesciaro, dziekuj Bogu za taka przypadlosc. Wiesz, ile to centymetow w pasie mniej? Pozdrawiam.

    16/01/2013
    • Marzynia Mamcia

      Taak? A ile przyjemności mnie omija?! A przyćmione sumienie pozwala na opychanie się chlebkiem na ten przykład :-(

      18/01/2013

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto