Risotto z dynią i natką pietruszki

Pumpkin-risotto-320
Print Friendly

Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: – Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!

W czasach, gdy jeszcze mieszkałam w Austrii, jesień poznawałam nie po wiednących liściach, kapiącym deszczu czy nagłym ochłodzeniu. Sygnałem, że nadchodzi było Święto Śmieci. Organizowana przez służby komunalne miasta Wideń impreza familijna cieszy się od lat ogromną popularnością, bo stanowi dla dzieci niepowtarzalną okazję do zabaw w segregowanie odpadów  i oglądania wnętrza śmieciarki. Imprezie towarzyszą edukacyjne przedstawienia kukiełkowe (“Kasperl sortuje śmieci”), targi staroci, pokazy psów i rockowe koncerty.

Zaraz potem w Lasku Wiedeńskim odbywa się nieco mniej ekscentryczne, za to ciekawsze dla smakoszy Święto Dyni. Na wzgórze na obrzeżach miasta zjeżdżają się rolnicy z wozami pełnymi dyń, producenci ciemnozielonego oleju z pestek dyni i właściciele objazdowych garkuchni z pyszną dyniową zupą. Dzieci mogą na miejscu wycinać dyniowe potwory na Halloween, a dorośli sprawdzić , który sznaps najlepiej pasuje do dyniowego gulaszu. Łza się w oku kręci.

No ale miało być o risotto. Risotto z dynią można aromatyzować na różne sposoby: gałką muszkatołową (bardzo po austriacku), szałwią, rozmarynem. Mnie do gustu przypadło proste  na oko połączenie dyni z natką pietruszki. W tym risotto smak buduje się etapami: najpierw podsmaża się na maśle szlotki, potem dorzuca natkę pietruszki (koniecznie wściubcie nosa do patelni, zapach jest tak cudny, że z dużym ociąganiem przerywałam inhalację), a na koniec dodaje dynię, którą następnie powoli dusi się w tej aromatycznej bazie.  Ciekawe jest wykończenie risotta: zamiast typowej mantecatura z masła i parmezanu dodaje się na koniec słodką śmietankę. Dzięki niej risotto jest jeszcze bardziej kremowe, o wyważonym słodko-słonym smaku.

Jeśli Wam się uda, koniecznie kupcie dynię Hokkaido: raz że ma pyszny orzechowy smak, dwa, że nie trzeba jej obierać. A jak nie znajdziecie Hokkaido, to i dynia piżmowa (butternut squash) też się nada (po obraniu rzecz jasna). Nie kupujcie tylko tej wielkiej Halloweenowej, bo ta oprócz dojmującej słodyczy nie ma wiele do zaproponowania. Dyniowym smakoszom polecam stronę Bei, która właśnie organizuje Festiwal Dyni, znajdziecie tam dziesiątki przepisów na to warzywo.

Na 4 porcje:

  • 300 g dyni (waga po wydrążeniu), najlepiej Hokkaido, pokrojonej w kostkę o boku 1 cm (jeśli masz inną, to będziesz ją musiał(a) obrać)
  • 1 l wywaru z kurczaka
  • 40 g masła
  • 4 drobno pokrojone szalotki
  • 1/2 pęczka pokrojonej natki pietruszki
  • 300 g ryżu do risotto (Arborio, Carnaroli, Violaone Nano)
  • 70 ml słodkiej śmietanki 36% (double cream)
  • 40 g świeżo startego parmezanu
  • sól do smaku

Rozpuść masło na dużej patelni o grubym dnie i zeszklij na nim szalotki (około 5 minut). Żeby nie zbrązowiały, możesz posypać je 1/2 łyżeczki cukru. Teraz dodaj połowę pietruszki i smaż na malutkim ogniu przez jakieś 3 minuty cały czas mieszając.

Dodaj dynię i smaż na średnim ogniu aż będzie al dente. Mnie zajęło to 10 minut.

W międzyczasie postaw na gazie rosół i doprowadź do wrzenia. Zmniejsz ogień tak, żeby wywar tylko mrugał.

Do patelni z szalotkami i pietruszką dodaj ryż, wymieszaj i nastaw timer na 20 minut (tyle powinno Ci zająć przygotowywanie risotta). Zacznij dolewać gorący ryż po 1 łyżce wazowej. Dodawaj następną jak ryż wchłonie poprzednią porcję.

Jak ryż będzie już al dente, dodaj śmietankę i połowę parmezanu. Dopraw do smaku solą, dość konkretnie, żeby przełamać słodycz dyni. Zgaś ogień i odstaw na minutę, żeby ser się rozpuścił i smaki połączyły.

Wmieszaj drugą połowę pietruszki i podawaj razem z resztą parmezanu w osobnej miseczce.

10 Komentarze


  • risotoo przepysznie wyglada,dyniowe smaczki uwielbiam :) Fajny blog, bede zagladac czesciej,jesli mozna :)
    Pozdrawiam Imienniczko :)

    03/10/2012
    • Gosia, witaj. Ciesze sie, ze wpadlas. Zapraszam czesciej. Pozdrawiam.

      03/10/2012
  • Wiola

    A ja bym tez chciała jakis przepis na zupę dniowa? Moze masz pojade do majlerta i cos kupię maja tam rożne gatunki dyn więc na pewno cos wybiorą mi. Pozdrawiam z zagrypionej Warszawy

    03/10/2012
    • A prosze bardzo. Tutaj mam przepis na austriacka zupe dyniowa. Dobrze by bylo, gdybys miala jeszcze olej z pestek dyni do polania, tak jest zgodnie z kanonem carskiej kuchni. :) A jakbys chciala cos bardziej egzotycznego, to podsmaz razem z cebula posiekany kawalek imbiru wielkosci malego palca, a na koniec zapraw mlekiem kokosowym i niewielka iloscia soku z limonki.

      03/10/2012
  • Z dynią nie próbowałam, a risotto uwielbiam. Pięknie się prezentuje, pomarańczowo, jesiennie :) Tak jesień jest już z nami i oby była piękna i słoneczna (dzisiaj u mnie deszcz).

    Pozdrawiam serdecznie!

    03/10/2012
    • Monica, polecam, tylko uwazaj, zeby dyni nie rozgotowac. Moja nadal stawiala przyjemny opor zebom.

      03/10/2012
  • Kasia

    Dziś zrobiłam risotto, jak zwykle dobry przepis, więc wszyscy zjedli, nawet Tosia, która dyni nie lubi:) Co prawda wyszło mi żółte, ale mam nadzieję, że reszta była w porządku…

    04/11/2012
  • Ale się cieszę, że znowu tu coś dla siebie znalazłaś! Czyżbyś polubiła gotowanie? :)

    04/11/2012
  • Fajnie dowiedzieć się czegoś nowego o innym państwie :) Takie dyniowe risotto to mistrzostwo świata, choć takie proste…ja też mam jedno w repertuarze ;)

    06/11/2012
  • A to ide paczec. Zerkne tez przy okazji na Pokuse Janssona, bo dawno nie robilam, a lubie. Pozdrawiam.

    06/11/2012

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto