Zupa z zielonego groszku z miętowym olejem

zupa_groszek320
Print Friendly

Niemąż nie cierpi zup kremów. Uważa, że ich konsumpcja przystoi wyłącznie oseskom, a i te powinny o nich zapomnieć jak tylko wyrżną się im pierwsze zęby. Ja kremy uwielbiam i od czasu do czasu podejmuję bezowocne próby przekonania do nich niemęża i córki, która niestety poszła w ślady taty. Tym razem w sukurs przyszedł mi gastronomiczny autorytet niemęża. “Dziś na kolację będzie zupa krem z groszku” oznajmiłam któregoś wieczoru. “Po hestońsku”, dodałam pospiesznie widząc malujący się na jego twarzy wyraz obrzydzenia. “Ok”, odpowiedział bez zbytniego przekonania. A potem zjadł cały talerz i poprosił o dokładkę. Córka pozostała niewzruszona.

Ta zupa krem smakuje jak groszek wyjadany wprost ze strączka, a to dzięki temu, że po wrzuceniu groszku do wywaru wcale się go nie gotuje, tylko od razu miksuje w blenderze. W rezultacie zupa zachowuje intensywny smak i piękny zielony kolor świeżego groszku. Clou tego dania to miętowy olej, którym skrapia się zupę przed podaniem. Delikatny i świeży nie zagłusza smaku groszku (jak to potrafi świeża mięta) tylko go łagodnie podkreśla i ożywia.

Przepis z modyfikacjami pochodzi z książki “Heston Blumenthal at Home”.

Na zupę:

  • 50 g niesolonego masła
  • 2 szalotki pokrojone w drobną kostkę
  • 1 drobno pokrojony ząbek czosnku
  • 800 ml wywaru jarzynowego, z kurczaka, a jeszcze lepiej z szynki
  • 1 kg mrożonego groszku

Rozmroź groszek, najlepiej na sicie, tak żeby woda ze stopionego lodu mogła na bieżąco spływać.

W garnku o grubym dnie rozgrzej połowę masła, wrzuć do niego szalotki i czosnek i smaż na średnim ogniu aż zmiękną i staną się przezroczyste (5 minut). Dodaj wywar i gotuj kolejne 5 minut.

Dodaj groszek zachowując jakieś 100 g na później i od razu zdejmij zupę z ognia (jeśli, tak jak mi, nie chciało Ci się rozmrażać groszku to szybko i pod przykryciem doprowadź najpierw zupę do wrzenia). Dodaj pozostałe masło i zmiksuj zupę partiami w blenderze. Przypraw do smaku solą i pieprzem.

Przed podaniem podgrzej zupę i, jeśli chcesz uzyskać lżejszą, bardziej piankową konsystencję, zmiksuj ją przez chwilę ręcznym blenderem (“żyrafą”). Dodaj pozostały groszek, rozlej do miseczek i skrop miętowym olejem.

Na olej miętowy:

  • 25 g liści mięty
  • 100 ml oleju o neutralnym smaku (arachidowego albo z pestek winogron)

W niewielkim garnku doprowadź wodę do wrzenia i wrzuć do niej listki mięty na 20 sekund. Wyjmij i wrzuć do miski z zimną wodą i kostkami lodu. Wyjmij łyżką cedzakową i wysusz je na ręczniku kuchennym lub papierowych ręcznikach. Wrzuć miętę razem z olejem do blendera i zmiksuj (10-15 sekund). Przecedź olej przez sitko o bardzo drobnych oczkach. Taki olej możesz przechowywać w lodówce dość krótko – od 4 do 5 dni.

 

2 Komentarze


  • Kolor faktycznie fantastyczny. Ja chyba robię zupe szpinakowa wg. Hestona, bo też z mrożonego szpinaku, którego praktycznie nie gotuję tylko podgrzewam i od razu miksuje. Nazywam ja zabojczozielona zupa szpinakowa.
    Jesli smakuje Ci polaczenie groszku i miety koniecznie sprobuj: pierogi z bobu i miety Jamiego
    http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=119
    Zupa z zielonego groszku na maślance, ktora kolorem dorownuje Twojej zupie
    http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=222
    Spaghetti z bobem, groszkiem i miętą wg. Jamiego
    http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=108
    Kazda z tych rzeczy to totalna ekstaza.

    03/04/2012
  • Wszystkie trzy przepisy bardzo do mnie mowia! Ciekawa ta zupa na maslance, a polaczenie bobu i miety super, juz wiem czym rozpoczne bobowy sezon. Szkoda tylko, ze tutaj bob samemu trzeba luskac, sprzedaja tylko w straczkach. Przy okazji, wielkie dzieki za przepis na chermoule, zrobilam wersje z krewetkami, fantastyczne!

    03/04/2012

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto