Frittata ze szpinakiem i suszonymi pomidorami
Frittaty smaży się normalnie na patelni, ale wtedy nie można ich spuścić z oka, żeby nie spaliły się na zewnątrz zanim nie zetną się w środku. Dlatego dzisiejszą postanowiłam upiec. Bardzo jestem zadowolona z efektu: frittata ładnie zrumieniła się z wierzchu, ale pozostała wilgotna w środku. Dominuje w niej smak świeżych ziół i czosnku, przez który przebija słodycz suszonych pomidorów i słony smak fety. Frittata jest równie dobra, jeśli nie lepsza, na drugi dzień, po odgrzaniu w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni (10-15 minut).
Na 6 porcji:
- 3 łyżki oliwy
- 1 drobno posiekana cebula
- 2 drobno posiekane ząbki czosnku
- 300 g świeżego szpinaku, umytego i z grubsza posiekanego
- 100 g sera feta pokrojonego w średniej wielkości kostkę
- 30 g świeżo startego parmezanu (około 1/2 szklanki)
- 50 g (około 6 sztuk) suszonych pomidorów pociętych na małe kawałki
- 1/2 szklanki pociętej w paski świeżej bazyli
- 4 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
- 8 jajek
- sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
Na patelni rozgrzej oliwę, dodaj cebulę i smaż na wolnym ogniu aż zmięknie (około 8 minut), dodaj czosnek i smaż jeszcze 2 minuty. Dołóż szpinak i przesmaż go aż “zwiędnie” a woda odparuje, około 3 minuty. Przełóż do miski i ostudź nieco.
Do oddzielnej miski wbij jajka, dodaj fetę, parmezan, suszone pomidory, bazylię i pietruszkę. Dodaj przestudzony szpinak i dokładnie wymieszaj. Dopraw do smaku solą i pieprzem.
Formę do tart (moja miała przekrój 23 cm) wysmaruj solidnie oliwą i wlej do niej masę jajeczną. Piecz w rozgrzanym piekarniku 30 minut. Po wyjęciu daj frittacie odpocząć jakieś 3-5 minut, żeby się ją lepiej kroiło. Podawaj z sałatą z winegretem i bagietką.









karmel-itka
fritatta jest wspaniała. i można dodac do niej praktycznie wszystko! Twoja wygląda bardzo apetycznie, wiesz?
pozdrawiam! ;]
Ostatni post karmel-itka. Czas na ulubioną herbatę.
kornik
Super danie! Zastąpię tylko szpinak rukolą, którą mam pod ręką i robię:)
monikucha
pieknie podana:)
malgoshka
Karmelitka, dzięki, smakuje jeszcze lepiej, polecam.
Kornik, daj znać jak wyszło, też miałam rukolę i zastanawiałam się czy nie dodać. Ale ja zwykle tchórzę jak mam rukolę na ciepło robić.
Monikucha, dziękuję.