Bigos

Bigos-300
Print Friendly

Polski bigos mógłby być godłem Slow Foodu, gdyby nie to, że wyglądem zachęca do konsumpcji wyłącznie mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej. Mój bigos gotował się przez 6 dni, przechodząc aromatem mięsa i kiełbasy, zyskując słodycz dzięki suszonym śliwkom i nabierając delikatnego smaku grzybów. Po tym czasie rozwinął pełnię smaku i wprost rozpływał się w ustach. Przepis przewiduje marynowanie części wołowiny, żeby nadać jej lekki posmak dziczyzny, ale nie jestem do końca przekonana, czy ten etap jest konieczny – następnym razem dodam chyba wino i przyprawy z marynaty wprost do duszącego się bigosu. Jeśli używacie kapusty ze słoika lub z woreczka, warto ją gruntownie przepłukać, a nawet zagotować i odsączyć – dzięki temu nie będzie zbyt kwaśna.

Przepis pochodzi ze strony www.mniammniam.com i jest autorstwa Jotki.

Marynata do mięsa:

  • 1 szklanka czerwonego wytrawnego wina
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 4 ziarenka czarnego pieprzu
  • 1 mały listek laurowy
  • na czubek łyżeczki imbiru
  • 4 ziarenka jałowca
  • 1 posiekana drobno cebula
  • 2 ząbki czosnku

300 g wołowiny na pieczeń

Pozostałe składniki bigosu:

  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 500 g kapusty zwykłej białej
  • 700 g wołowiny na pieczeń
  • 300 g mięsa wieprzowego od szynki
  • 300 g boczku wędzonego raczej chudego
  • 300 g kiełbasy cienkiej dobrego gatunku
  • 100 g słoniny
  • 30 g grzybów suszonych
  • 100 g śliwek suszonych
  • 2 winne jabłka
  • pół szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • 2 cebule
  • sól, pieprz
  • majeranek
  • szczypta cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła

 

Pierwszy dzień:

300 g mięsa wołowego pokrój w kostkę.

Zagotuj wszystkie składniki marynaty, gorącą marynatą zalej pokrojone mięso. Po ostygnięciu włóż do lodówki na 24 godziny.

Drugi dzień:

Mięso wraz z marynatą przełóż do rondla, przykryj pokrywką i duś do miękkości (ok. 1 godziny).

Stop na drobne skwarki słoninę. Podziel na 2 części i przełóż do 2 garnków.

Pokrój w kostkę pozostałe mięso wołowe (700 g), lekko posól i wrzuć do pierwszego rondla ze słoniną. Krótko obsmaż ze wszystkich stron na dużym ogniu, podlej niedużą ilością wody, zmniejsz ogień, przykryj pokrywką i duś do miękkości (ok. 2-3 godziny). W miarę potrzeby uzupełniaj wodę.

Pokrój w kostkę wieprzowinę, lekko posól, wrzuć do drugiego garnka ze słoniną. Krótko obsmaż ze wszystkich stron na dużym ogniu, podlej niedużą ilością wody, zmniejsz ogień, przykryj pokrywką i duś do miękkości (ok. 1 1/2 godziny). W miarę potrzeby uzupełniaj wodę.

Wypłucz grzyby, zalej niezbyt dużą ilością ciepłej wody, gotuj do miękkości (ok. 20-30 minut). Odcedź nie wylewając wywaru (!) i pokrój w paski.

W czasie kiedy mięso się dusi, przygotuj kapustę. Białą zwykłą kapustę poszatkuj, zalej niewielką ilością gorącej wody, lekko posól i gotuj do miękkości, ok. 30 minut. Kiszoną kapustę lekko odciśnij, ewentualnie posiekaj (ale niezbyt drobno) i przelej wodą (jeśli jest zbyt kwaśna), również zalej niewielką ilością gorącej wody, gotuj do miękkości, ok. 30 minut.

Śliwki pokrój w paski.

Jabłka obierz, podziel na ósemki i upraż na oleju z dodatkiem łyżeczki majeranku.

Teraz nadszedł czas łączenia. Do dużego, szerokiego rondla przełóż obie kapusty odciskając wodę. Wymieszaj. Dodaj mięso ze wszystkich trzech garnków razem z wytworzonymi sosami, dodaj śliwki, jabłka oraz grzyby i wywar z grzybów. Całość dokładnie wymieszaj, przypraw lekko solą, pieprzem, majerankiem i szczyptą cukru. Nie trzeba śpieszyć się z doprawianiem, smaki muszą się poprzegryzać.

Dolej ok. pół szklanki czerwonego wina. Duś na małym ogniu ok. pół godziny.

I w tym dniu to już koniec. Bigos ma spokojnie wystygnąć pod przykryciem. Kiedy będzie już zimny przełożyć do lodówki.

Trzeci dzień:
Bigos podgrzeć i duś na małym ogniu.

Boczek pokrój w kostkę i smaż na patelni; nie potrzeba dodatkowego tłuszczu, bo ten wytopi się po chwili z boczku.

Obraną ze skórki kiełbasę pokrój w kostkę, dorzuć do boczku, przesmażyć razem do zrumienienia. Łyżką cedzakową przełóż boczek i kiełbasę do bigosu zostawiając tłuszcz.

Cebule obierz i posiekaj w kostkę. Wrzucić na wytopiony z boczku tłuszcz, zeszklij, po czym razem z tłuszczem przełóż do bigosu. Dokładnie wymieszaj. Pozostaw pod przykryciem do wystygnięcia, po czym znów przełóż do lodówki.

Czwarty dzień:
Bigos podgrzej i duś około 30 min. Powinien być już gotowy, ale jak wiadomo, najlepszy jest taki tygodniowy, codziennie podgrzewany i duszony przez pół godzinki.

2 Komentarze


  • O, jaki piękny Ci kolor wyszedł:) i super zdjęcie!
    Cieszę się, że Ci smakował. I bigos bez dodatków pomidorów, to taki typowo staropolski, właśnie tak go w dawnej Polsce robili.
    Ale z pomidorami też jest dobry:)

    05/01/2012
  • gosia

    Ładny, prawda? Jak na bigos. :) Kolor zawdzięcza dłuuuugiemu gotowaniu. Mój rzeźnik nie mógł uwierzyć, że na świecie istnieje potrawa wymagająca sześciodniowego gotowania, a zapewnień, że kapusta nie rozgotowuje się w trakcie na papkę po prostu nie przyjął do wiadomości. :)

    05/01/2012

Skomentuj


Nazwa*

Email (p)*

Website

Twój komentarz*

Skomentuj

© Copyright Pobitegary - Designed by Pexeto